Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z październik, 2019

Jerozolima w pojedynkę

Wraz z opuszczeniem kraju niebieskiej gwiazdy skończyła się moja wena twórcza do opisywania swoich przygód. Postanowiłam do tego powrócić w wolnych chwilach, niemniej już na wstępie biegnę Was uprzedzić i zniechęcić - jako, że nie jest to relacja "na gorąco", na dzień czy tydzień po wyjeździe to nie będzie ona tak płomienna i ognista jak poprzednie wpisy... no chyba, że się skutecznie wgryzę we wspomnienia i staną one jako żywa ściana wydarzeń przed mymi oczyma... spróbujmy! A wpis będzie o tym, jak to po ośmiu latach powróciłam do najbardziej fascynującego mnie osobiście miasta na świecie... w pojedynkę! Ale od początku... Osiem lat temu trafiłam do Jerozolimy, a w zasadzie ogólniej rzecz biorąc - do Izraela - razem z wymianą uczniowską w pierwszej klasie liceum. Całkiem niezłą miałam wtedy fazę na poznawanie kultury żydowskiej, zwłaszcza w moim pięknym, wielokulturowym niegdyś mieście - Lublinie. Chociaż przyznam szczerze, że gdy usłyszałam w liceum o wymiani...